Rada dzielnicy Białobrzegi otrzymała na początku maja niepokojącą informację — Prezydent Miasta Krosna zdecydował o wstrzymaniu wypłaty 50% środków zaplanowanych na realizację zadań w dzielnicach i osiedlach. Powodem decyzji ma być trudna sytuacja finansowa miasta po tym, jak Rada Miasta nie zgodziła się na proponowane podwyżki opłat za odbiór odpadów oraz podatków od nieruchomości.
Do przewodniczących zarządów dzielnic i osiedli trafiło oficjalne pismo informujące o ograniczeniach w realizacji zadań finansowanych w ramach programu 50/50. Oznacza to, że zaplanowane zadania zostaną przesunięte lub całkowicie wstrzymane.
Jeszcze rok temu podczas sesji Rady Miasta padały słowa, że „jeśli będzie kryzys i zabraknie pieniędzy, to lepiej przeznaczyć je na CDS niż na jakiś chodnik”. Dziś te słowa stały się rzeczywistością. Brakuje pieniędzy, ale nie na wielkie miejskie projekty, tylko na potrzeby mieszkańców dzielnic i osiedli.
Wielu mieszkańców może mieć poczucie, że część radnych i władz miasta coraz bardziej oddala się od codziennych problemów zwykłych ludzi. Podczas gdy mieszkańcy słyszą, że podwyżki opłat to „tylko 2–3 złote”, „jedna bułka” czy że „można odebrać kaucję”. W tym samym czasie podniesiono wynagrodzenie prezydenta miasta i diety radnych, choć te diety są corocznie waloryzowane. Tutaj nie szukano oszczędności.
Zamiast szukać oszczędności w kosztach administracyjnych czy lepszych rozwiązań systemowych (np. wskazać osoby niepłacące za odpady komunalne), najłatwiej jest przerzucić ciężar na mieszkańców albo ograniczyć środki dla dzielnic i osiedli. Niestety to właśnie lokalne społeczności odczują skutki tych decyzji najszybciej.
Spotkanie w Urzędzie Miasta
21 maja przedstawiciele naszej rady spotkali się w Urzędzie Miasta Krosna w włodarzami naszego miasta. W spotkaniu uczestniczyli: Prezydent Miasta Krosna Piotr Przytocki, zastępca prezydenta Grzegorz Rachwał, skarbnik miasta Marcin Połomski, przewodniczący Rady Dzielnicy Białobrzegi Adrian Tabak, przewodniczący zarządu Sebastian Wieczorek oraz sekretarz Paweł Jaracz. W trakcie spotkania przedstawiano nam argumenty niekorzystnej dla nas decyzji.
Białobrzegi znów tracą najwięcej
Decyzja jest szczególnie dotkliwa dla mieszkańców Białobrzegów. Jak wiemy, w roku 2025 magistrat nie wywiązał się z realizacji zadań zgłaszanych w formie uchwał przez Radę Dzielnicy Białobrzegi. Efektem tego kumulacja środków w 2026 roku osiągnęła poziom ok. 236.000 zł. Drugie tyle miał „dorzucić” na Pan Prezydent w ramach budżetu partycypacyjnego 50/50. Teoretycznie do dyspozycji mieliśmy więc ok. 472.000 zł, które chcieliśmy wydać głównie na zadania inwestycyjne. Niewielką część planowaliśmy wydać na wydarzenia kulturalne. Tych planów nie uda się zrealizować. Pan Prezydent odciął nam 236.000 zł „jak siekierą” zarówno środki tegoroczne, jak i te niewykorzystane w ubiegłym roku. Środki te najzwyczajniej przepadają.
W efekcie tych działań pod dużym znakiem zapytania stoi więc tegoroczna edycja Biesiady Białobrzeskiej — wydarzenia od lat wpisanego w kalendarz imprez organizowanych w DDL i ważnego elementu integracji lokalnej społeczności. Na wszystkie wydarzenia kulturalne w 2026 r. planowaliśmy wydać 20.000 zł. Wiemy już, że takich pieniędzy nie dostaniemy.
A gdzie pójdą oszczędności i czy będzie nimi łatana dziura budżetowa? Tego do końca nie wiemy.
Wiemy natomiast, że do Pana Prezydenta zgłosili się organizatorzy Górskich Zawodów Balonowych z prośbą o dofinansowanie wrześniowego wydarzenia kwotą 200.000 zł. Taki wydatek podobno nie był planowany w budżecie i dlatego, jak się tylko domyślamy, jednym trzeba zabrać, aby innym można było dać.
Próbowaliśmy się dowiedzieć jakie inne źródła pozyskiwania oszczędności. Padła niestety bardzo ogólna odpowiedź, że Prezydent pieniędzy szuka „wszędzie”. Ten ogólnik nie przekonał Radnych dzielnicy, dlatego zaproponowaliśmy poszukania oszczędności w promowaniu sportów zawodowych. Wspomniane zostały np. 3 mln na żużel, koszykówkę i siatkówkę, te są jednak nie do ruszenia. Wymieniono jedynie oszczędności w postaci nierealizowania zadań zgłaszanych przez dzielnice. Wiadomo, że realizowane by i tak nie były, bo na inwestycje takie jak przebudowa skrzyżowania Krakowskiej i Konopnickiej po prostu pieniędzy nie ma i przyjdzie nam poczekać jeszcze wiele lat. Koncepcja budowy ronda jest odrzucana, a w zamian proponuje się wydłużenie pasów do prawoskrętu oraz budowę instalacji świetlnej z pętlami indukcyjnymi. Nazwaliśmy jednak tę propozycję „protezą”, która niczego nie rozwiąże w perspektywie długoterminowej.
Decyzja cięcia wydatków w dzielnicach to kolejny przykład na to, że skutki finansowych decyzji władz miasta najmocniej odczuwają mieszkańcy dzielnic ze słabą reprezentacją w Radzie Miasta oraz lokalne inicjatywy budujące więzi społeczne.
Sebastian Wieczorek
Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Białobrzegi
